Nie trać czasu - wezwij swój bank do zapłaty!

 

[25 kwietnia 2016]

Każdy kredyt pseudofrankowy ma to do siebie, że spłacając go dotychczas wg harmonogramów dostarczanych przez bank (czyli w praktyce sporo przepłacając niemal każdą dotychczasową ratę) uzbierałaś/eś na rachunku kredytu sporą nadpłatę - orientacyjnie około 35 tys. zł na każdych 100 tys. zł kredytu "liborowego" zaciągniętego w latach 2007-2008.

Nawet jeśli na dziś bank bardzo intensywnie udaje, że żadnej nadpłaty nie ma, to być może za kilka lat sprawa Twojego pseudokredytu znajdzie swój finał w sądzie. Istnieje duża szansa, że sąd przyzna rację Tobie, a nie bankowi.

Co wtedy?

Jeśli już dziś złożysz w banku wezwanie do zwrotu tej nadpłaty, którą sobie uzbierałaś/eś w związku z abuzywnością klauzuli indeksacyjnej, bądź denominacyjnej w Twojej umowie, to gdy sprawa w sądzie zostanie rozstrzygnięta na Twoją korzyść, bank będzie musiał Ci zwrócić nie tylko całą nadpłatę, ale również i odsetki ustawowe liczone od dnia wezwania.

Stąd też warto już dziś wezwać bank do zapłaty i niech licznik odsetek spokojnie bankowi bije...

Ile można zyskać? Odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 2 K.c.) to dziś 7% w skali roku. Jeśli na dziś masz w banku do zwrotu 50tys. zł tytułem nadpłaty związanej z abuzywnymi klauzulami w Twojej pseudofrankowej umowie, to przez 3 lata, licząc od dziś, uzbierasz sobie około 12tys. zł samych odsetek - zakładając, że w międzyczasie ich wysokość nie ulegnie zmianie.

A jeśli za 3 lata sąd przyzna rację bankowi? To oczywiście nic nie tracisz - a co najwyżej nic nie zyskujesz.

Jak oszacować nadpłatę?

Na przykład TYM KALKULATOREM, który przy okazji dokona porównania Twojego pseudofrankowego kredytu z kredytem złotówkowym, gdyby Twoje zobowiązanie zostało zaciągnięte nie w pseudofranku, a w złotówkach.

Z kalkulatora można korzystać bezpośrednio w googlach - otwierając sobie własną kopię (oryginał jest zablokowany do edycji). Można również pobrać wersję excel na swój komputer.

 

 

 

 

 

 
Script logo