Policz sobie nadpłatę, czyli "uśredniony kurs kupna"

 

[12 czerwca 2017]

Jeśli otrzymaliście od banku zaświadczenie o wysokości wszystkich dotychczasowych rat kredytu, mniej więcej takie, jak powyżej, ale najlepiej zawierające jeszcze wysokość raty zapłaconej w PLN - o ile raty były spłacane złotówkami - to dysponując takim dokumentem jesteście już o krok od policzenia nadpłaty Waszego kredytu indeksowanego. I to od bardzo dokładnego policzenia, bez żadnych skomplikowanych zabiegów matematycznych. 

Nadpłata, to różnica między ratą wpłaconą, a ratą, która powinna być wpłacona - cały czas mówimy o kredycie indeksowanym, czyli takim, gdzie w umowie jest wpisana kwota pożyczanych od banku złotówek, a w dniu wypłaty kredytu bank te złotówki przeliczył na franki. Jeśli przyjmiemy, że taka umowa nie jest nieważna, to po wyrzuceniu z umowy abuzywnych klauzul przeliczeniowych pozostaje nam czysty kredyt złotówkowy, najczęściej w systemie "libor + marża", pomijając umowy "starego portfela" np. mBanku, gdzie oprocentowanie ustalał sobie bank, jak mu było wygodnie.

Aby policzyć nadpłatę, trzeba wiedzieć, ile zapłaciliśmy, oraz ile zapłacić powinniśmy.

Jeśli nie wiemy, ile dotychczas zapłaciliśmy, to takie dane uzyskamy w banku, jeśli go o to zapytamy (najwyżej każe sobie za to zapłacić kilkadziesiąt złotych). 

A jak policzyć, ile powinniśmy zapłacić? Sprawa jest banalnie prosta. Musimy jedynie znać kurs kupna, po jakim bank przeliczył złotówki na franki. Każdą ratę w CHF mnożymy przez ten kurs i otrzymujemy w ten sposób wysokość raty należnej kredytu złotówkowego z liborem. Teraz wystarczy tą ratę należną odjąć od raty rzeczywiście wpłaconej i mamy policzoną nadpłatę na tej jednej razie. Gdyby różnica dała liczbę ujemną (czyli zapłaciliśmy ratę niższą, niż powinniśmy), to przyjmujemy, że nadpłata dla tej raty jest równa po prostu zero złotych. Może się tak zdarzyć, gdy już po wypłacie kredytu kurs franka jeszcze przez jakiś czas "leciał" w dół. 

Sytuacja się jednak komplikuje, gdy kredyt został wypłacony w transzach, co oznacza, że każda transza miała swój własny kurs kupna.

Co należy zrobić w takiej sytuacji? Trzeba policzyć średni kurs kupna dla wszystkich transz, który otrzymujemy w wyniku podzielenia sumy transz w złotówkach przez sumę transz w CHF.

A potem pozostaje jedynie przemnożyć wszystkie raty frankowe przez ten uśredniony kurs kupna, aby dowiedzieć się, jaka jest nasza suma rat należnych - czyli rat kredytu złotówkowego z liborem.

 

A co w przypadku, gdy kredyt od pewnego momentu spłacaliśmy frankami kupowanymi w kantorze?

  1. Najpierw, korzystając z zaświadczenia o historii spłat, które dał nam bank, sumujemy sobie wszystkie wpłacone franki. Bank musi je nam oddać co do centyma, bo to było świadczenie w całości bankowi nienależne - żadnych franków w naszej umowie indeksowanej nie ma i nigdy nie było.
  2. Sumę wszystkich wpłaconych franków mnożymy przez dzisiejszy kurs średni NBP i to jest dzisiejsza równowartość tych franków, jaką w rozliczeniu powinniśmy od banku otrzymać.
  3. Kwotę otrzymaną w punkcie 2 dodajemy do kwoty wpłaconych złotówek zsumowaną na podstawie historii spłaty kredytu - zaświadczenie z banku.
  4. Od sumy z punktu 3 odejmujemy sumę rat należnych (wyliczonych kursem kupna w przypadku kredytu wypłaconego jednorazowo lub uśrednionym kursem kupna, jeśli kredyt był wypłacany w transzach).
  5. Wynik odejmowania w punkcie 4 to nasza nadpłata. :)

Jedyny i najbardziej czasochłonny mankament tego "patentu", to konieczność ręcznego "wklepania" cyferek z zaświadczenia o historii spłat otrzymanego od banku do arkusza kalkulacyjnego, aby to później móc szybko przemnożyć przez nasz kurs kupna. 

No ale przecież, jak głosi dobrze znane, ludowe przysłowie, "bez pracy nie ma kołaczy", prawda?  :)

 
Script logo